poniedziałek, 25 lipca 2011

CAŁA WIECZNOŚĆ :(

Wiem, że minęła cała wieczność odkąd umieściłam ostatni wpis ale tak wiele się działo, że nie miałam do tego głowy. Sam powrót do pracy skraca dobę o dobre parę godzin a resztę dnia wolę spędzić z dziećmi i mężem niż siedzieć przed komputerem. Zresztą Iga jest tak absorbujące, że nie dala by mi w spokoju napisać paru słów. Wracają do Igi to strasznie urosła, ma już wyczekane zęby i co najważniejsze sama chodzi  :)
 Może jednak od początku:
Bardzo późno wyszły zęby naszej małej Nunie ale jak już zaczęły jej wychodzić to pojawiają się parami dwie dolne jedynki jak miała 9 miesięcy później dwie górne jedynki , teraz niedawno pojawiły się oczywiście dwie górne dwójki więc nie musze opowiadać wtajemniczonym ile przy tym marudzenia. Nadrabiając zaległości dodam troszeczkę zdjęć
 To zdjęcie zrobione wczesną wiosna na naszej działce rekreacyjnej :)
Między czasie Luiza doznała poważnego wypadku w szkole, biegając na lekcji W-F mimo próśb Pani, żeby nie biegać ale kto by słuchał takich głupot , zderzyła się z kolega uderzając nosem o jego głowę w rezultacie okazało się , że ma złamany nos z przemieszczeniem :( Najgorsze w tym wszystkim jest to, że składanie noska odbywało się w ogólnym znieczuleniu a to już 4 w życiu naszej starszej pociech. Na całe szczęście Luiza znniosła to bardzo dzielnie i po paru dniach w szpitalu została w stanie ogólnym dobrym wypisana do domu :)

Jednak przy temperamencie naszej Luizy bardzo szybko doszła do siebie i zaczęła jak wariat biegać po dworze co przyprawiało nas o zawał serca bo nos nawet nie zdążył się dobrze zrosnąć ale co mogliśmy zrobić upominać, upominać i tak do znudzenia..
Wiosną zdecydowaliśmy się na zakup domu i to pochłonęło nas doszczętnie a jak się szybko okazało takie poszukiwania to wbrew pozorom nie taka łatwa sprawa. Niby pośrednik zachwala, że wszystko super a jednak jak się pojedzie prywatnie i podpyta sąsiadów to wychodzą na jaw bardzo ciekawe dla kupującego informacje np. w odległości 300 m świniarnia a po drugiej stronie lisiarnia  fujjjjjj ale przecież uczciwy pośrednik nic o tym nie wiedział  ha ha ha teraz można się pośmiać ale dla kogoś kto kupi dom za ciężko zarobione pieniądze w takim otoczeniu nie będzie wcale do śmiechu.
Na całe szczęście udało się nam znaleźć coś jak dla nas fajnego i mamy nadzieję juz niedługo będziemy mieszkańcami Suchego Boru, czekamy na wykończenie domu.

Oto właśnie nasze szczęście warte zawartego na 30 lat związku z pewnym bankiem :) i już zaczęło się śledzenie wskaźników WIBOR i stóp procentowych. Ludzie posiadający kredyty łączmy sie ha ha ha
Najfajniejsze w tym wszystkim jest to , że nasze dziewczyny odrobinę skorzystają z mieszkania we własnym domu a więc osobnych pokoi co za jakiś czas na pewno dla Luizy będzie bardzo ważnym aspektem prywatności :)
Dobra może na tyle postaram się na bieżąco dokonywać wpisów pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz