Wiem, że dawno nie pisałam i szczerze mówiąc nie wiem od czego mam zacząć bo trochę się wydarzyło więc do rzeczy. Luizę zapisaliśmy do szkółki łyżwiarskiej już od dawna suszyła mi głowę, że chce chodzić na łyżwy i okazało się, że to rewelacyjny pomysł bo nawet fajnie jej idzie ale sama nie wiem bo przecież jako mama na pewno nie jestem obiektywna :) ha ha Najważniejsze jest to, że czegoś się uczy i nie siedzi przed komputerem lub telewizorem co pomału zaczyna być najfajniejsza formą rozrywki więc trzeba pracować nad kształtowaniem u niej innych form spędzania wolnego czasu i rozwijania zainteresowań. Chociaż powiem szczerze, ze tak trudno znaleźć na to wszystko siły i czas zwłaszcza teraz w zimie, kiedy te dni są takie krótkie i senne ale coż trzeba sie poświęcić.
W szkole jakoś pomału Luizie idzie nie ma większych problemów chociaż nie przejawia wielkiego entuzjazmu tematem szkoły a zwłaszcza zadań domowych :) trzeba pilnować lekcji, czytania bo sama nie potrafi jeszcze o to zadbać ale może zbyt dużo bym chciała ha ha żeby było tak idealnie......ale co tam trzeba czasem popuścić wodze fantazji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz